Znamy przypadki kiedy sprzedający "zapomniał" poinformować o tym
że 3 metrowej szerokości droga jest teraz niewystarczająca na
dojazd do kilku działek i musi mieć 5 m szerokości. Lub poinformował
zdawkowo, że załatwia się to za pomocą użyczenia.
Z tym że nikt
z sąsiadów którzy wcześniej się wybudowali nie
odda komuś za darmochę po 1 czy 2 m z całej szerokości lub długości
działki.
Właściciele sąsiednich działek mając w tym pasie ładne ogrodzenia lub drzewa mogą
nawet nie zechcieć odsprzedać tej ziemi. A koszt metra kwadratowego to
co najmniej kilkaset PLN.
Mogą też stać tam zabudowania
ulokowane w granicy działki uniemożliwiając to użyczenie.
Warto Drogi Inwestorze wcześniej zapytać się fachowca jak postąpić niż
płacić swoim sąsiadom za zgody użyczenia dużą kasę jakiej żądają.
Lub takowej nie chcą wydać uniemożliwiając spełnienie wymogów przepisu zapewnienia dojazdu do działki budowlanej.
Bywa że takie sprawy można załatwić "Występując o Ustanowienie Drogi Koniecznej" co być może zaoszczędzi wam sporą kasę.
Często
oprócz znajomości przepisów budowlanych ważna jest ich
"właściwa" interpretacja.
Nieraz musi to być interpretacja urzędnika, który wydaje pozwolenie na budowę.
Mieliśmy przypadki, że różniła się ona od interpretacji wielu projektantów i architektów.
Znamy przypadek jak inwestor wraz z projektantem walczyli trzy lata o pozwolenie na rozbudowę i modernizację budynku.
Przez trzy lata dwóch urzędników z wydziałów
urbanistycznego i budowlanego mieli odmienną interpretację
przepisów budowlanych.
A architekci projektujący w kilku województwach dziwili
się temu. Gdybyśmy mieli odpowiedzialność urzędnika inwestor miał by
odszkodowanie a architekt zapłatę za kilka koncepcji projektu indywidualnego.
Przypadki tej różnicy zdań były czasem banalne na przykład
symetria dachu projektowanego budynku z dobudowanym garażem, którą to symetrię miał
spełniać według wydanych warunków zabudowy. Kilku projektantów miało odmienne zdanie.
Jeżeli Przyszły Inwestorze jesteś już w
posiadaniu wymienionych dokumentów budowlanych
dotyczących działki, mogą to być ksera otrzymane od obecnego właściciela.
To każdy architekt na podstawie tych dokumentów może powiedzieć Ci czy
jest ona dobrą działką budowlaną czy też nie.
A
jeżeli będzie miał na uwadze ewentualną adaptację projektu domu
lub budynku gospodarczego robioną być może u niego zrobi to na
pewno bezpłatnie i fachowo.
Czasem klienci dowiadują się, że przeróbki projektu domu
typowego, które postanowili wprowadzić podniosą cenę jego
adaptacji czyniąc ją porównywalną z
projektem indywidualnym.
Często powtarza nam się sytuacja typu: Tatuś były budowlaniec, wujek
były geodeta poprowadzą budowę w ślepą uliczkę
obiecując "gruchy na wierzbie" doradzając niezważanie na
jakiś zakazujący przepis twierdząc, że załatwią
zalegalizowanie jakichś samowolnych zmian czy innych spraw a
póśniej umywają ręce.
Bywa, że działka mająca status działki budowlanej umożliwia
tylko wybudowanie na niej co najwyżej altanki czy garażu.
Jeżeli wybrany projekt jest na pograniczu dozwolonych wymiarów i
innych obostrzeń wskazane jest przedyskutowanie tego z organem
wydającym dane warunki, lub poproszenie autora projektu o
przefaksowanie jakiegoś bardziej szczegółowego rysunku.
Bywało
też, że po fachowym obejrzeniu mapki do celów projektowych
przyszły Inwestor lub Posiadacz okazyjnej działki dowiadywał się o tym
że jego działka jest zlewiskiem (po deszczu lub roztopach), a
sprzedający w żadnym wypadku nie chciał pojechać z Nowym
Właścicielem na działkę po burzy. Czasami Inwestor nie zauważa linii
energetycznej lub innych mediów które przebiegają
przez działkę, którą chce nabyć sugerując się
tylko okazyjną ceną.
A przekablowanie takiej linii
energetycznej kosztuje od 30 tysięcy wzwyż.
Czasem dopiero my
poinformowaliśmy Inwestora, że kupiona działka, którą tak
zachwalał sprzedawca mówiąc, że tylko trzeba ją
przekształcić na budowlaną nigdy tą budowlaną nie
będzie ponieważ leży w tak zwanym pasie zielonym.
Takich ukrytych
mankamentów czyniących z wymarzonych działek "miny" jest
jeszcze wiele.
Prawie jest regułą, że inwestorzy dowiadując się nie chcą w to uwierzyć.
Tłumaczą że kupili za pośrednictwem znajomego, zaufanej osoby, firmy. Ha ha.
Pamiętaj Przyszły Inwestorze nie istnieje coś takiego jak okazja i
jakiś haczyk musi być jeżeli cena działki jest dużo niższa od
konkurencji.
Działki to nie samochody, które sprowadzi się z
zagranicy. Stale ich ubywa w okolicach miast a "min" przybywa.
Więc
doradzam szczególną ostrożność w poszukiwaniach i sprawdzenie bo
gra często toczy się o wartość luksusowego samochodu.